Witam
Ciąg dalszy zmagań z drewnem. Pawęż oraz odbojnice są już na swoim miejscu. Teraz trzeba będzie zrobić poszycie, a tu będzie zabawy co nie miara.
Pozdrawiam.
Roman K.
Witam
Ciąg dalszy zmagań z drewnem. Pawęż oraz odbojnice są już na swoim miejscu. Teraz trzeba będzie zrobić poszycie, a tu będzie zabawy co nie miara.
Pozdrawiam.
Roman K.
Witam
Podczas budowy szalupy stanąłem przed dylematem wykonania odbojnicy która jest „rzeźbiona” ozdobnie. tak jak widać poniżej.
W związku z tym zaprojektowałem małą uniwersalna głowice frezującą do multi szlifierki Dremel. W głowicy która została wytoczona na tokarce został nacięty rowek za pomocą brzeszczotu oraz wywiercone 2 otwory pod gwint M3. W rowek wkładamy wcześniej przygotowany nóż o profilu jaki nas interesuje ( w tym przypadku zostało użyte kawałek ostrza ułamanego z noża segmentowego OLFA i odpowiednio zaostrzone). Następnie za pomocą 2 śrubek m3 nóż został zablokowany w rowku. Należy pamiętać aby śruby były jak najkrótsze aby nie przeszkadzały w frezowaniu. Po zamocowaniu w podstawce frezarki dolnowrzecionowej Dremela możemy już frezować. Same noże należy wykonywać z stali twardej najlepiej szybkotnącej. Z powodzeniem do tego wykorzystamy ostrza segmentowe lub brzeszczot do metalu ale wersja do cięcia twardych materiałów. Najczęściej takie brzeszczoty są malowane na niebiesko. Poniższe zdjęcia pokazują jak to wygląda.
Frez w częściach
Frez zamocowany do Dremel
Frez w stoliku frezarki dolnowrzecionowej Dremel
A tak wygląda gotowa listwa już po frezowaniu
Pozdrawiam
Roman Kraska
Witam serdecznie
Ostatnio jakoś nie mam weny aby robić przy holowniku. A wyznaję zasadę że nic na siłę bo tylko się robotę spierdzieli. Ale żeby nie popaść całkiem w lenistwo i z wprawy nie wyjść zdecydowałem się za namową Mirka Rybusa oraz innych kolegów z Kogi na budowę szalupy artyleryjskiej z 1834 roku. Model będę budował na podstawie książki i planów wydawnictwa Ancre. Wstępnie musiałem wykonać „kopyto” na którym są profilowane elementy szkieletu kadłuba. 
Następnie zostały na kopycie naniesione linie gdzie maja być wręgi oraz odbojnica, oraz miejsce łączenia wręgi. Każda wręga składa się z trzech elementów to jest z części dolnej dennika oraz części burtowych. Każdy element jest wyginany na mokro i za pomocą szpilek przyciśnięty do kopyta aby po wyschnięciu pozostał już wygięty. Całość wykonuję z drewna gruszy i z gruszą jest to moje pierwsze poważniejsze doświadczenie. Oczywiście zanim nauczyłem się dobierać poprawnie właściwe listwy z gruszy sporo mi popękało. Dopiero po konsultacjach z Mirkiem Rybusem ustaliliśmy że listwy które maja być wyginane muszą być dobrze dobrane z odpowiedniej części gruszy. A więc do tego nadaję się grusza z która jest jak najbliżej brzegu drzewa czyli kory. Im bliżej środka pnia tym drewno jest twardsze i bardziej kruche, i takowe nie bardzo się do wyginania nadaję. Inna sprawa to metoda wyginania drewna. Jest kilka metod a najpopularniejsza to wstępne namoczenie w gorącej wodzie z odrobiną detergentu listew i wyginanie od razu puki gorące na kopycie. W moim przypadku ta metoda się sprawdziła najpewniej.
Na zdjęciu widać część wręg które już są powyginane oraz elementy które są w trakcie suszenia. Kilka pierwszych oraz kilka ostatnich wręg denników musiałem wycinać z deseczki z gruszy bo nie miałem szansy aby to poprawnie wyginać.
Tutaj już widać większość wręg gotowych i przyklejoną stępkę pozostały jeszcze w części dziobowej wręgi burtowe i szkielet będzie gotowy.
Roman K.
Witam serdecznie
Ostatnio ogarnęła mnie mania rysowania i z rozpędu narysowałem mały projekt łodzi motorowej spacerowej o nazwie „Fenix”. Projekt szybko zamienia się w plany modelarskie. Plany są skierowane do młodych modelarzy którzy nie mają zbyt wielkiego doświadczenia w budowie modeli RC. Na dzień dzisiejszy zamieszczam rysunki wręg oraz stępkę do wycięcia z sklejki. W tym przypadku rysunki przygotowano pod sklejkę 5 mm ale można użyć też grubszej sklejki na stępkę i wręgi. Jedynie należy pamiętać o zmianie szerokości wycięć pod wręgi w przypadku użycia innej grubości sklejki. Plany są rozrysowane na arkuszach A4 aby było łatwiej wydrukować w domowych warunkach.
Zapraszam do pobrania Planów
Pozdrawiam serdecznie
Roman K.
Udostępnione plany są całkowicie darmowe, i jako takie mogą być rozpowszechniane TYLKO nieodpłatnie.
Zabrania się wykorzystywania ich w celach komercyjnych!
Witam
Mam przyjemność poinformować że ponad 2 lata mojej pracy zostały zakończone. Plany holownika Centaur II są już ukończone i gotowe. Na 12 arkuszach w skali 1:25 znajdują się wszystkie elementy holownika. Jedynie wnętrze kabiny nie jest jeszcze zrobione z powodu braku dokumentacji ale to jest kwestią niedługiego czasu aby w postaci suplementu do planów ukazały się. Rysunki główne są w skali 1:50 a wszystkie detale są w skali 1:25. Przy tej skali model będzie miał długość 1212 mm a szerokość 420 mm Więc wyporność będzie duża a co za tym idzie nie trzeba będzie martwic się o wagę zasilania czy napędu. W oryginalnej jednostce jest zastosowany napęd azymutalny co teoretycznie przy budowie modelu może sprawić jakiś kłopot. Jednak przy dzisiejszej technologi, na świecie buduje się modele jednostek z takim napędem. Jak grzyby po deszczu coraz więcej firm ma w swojej ofercie napędy azymutalne. A nawet strony modelarzy zawierają rysunki techniczne i opisy jak taki napęd zbudować, tutaj macie przykład. Za to sam napęd azymutalny pozwala na niesamowita manewrowość jednostki modelu. W klasie modeli Naviga wpływanie do doku będzie dużo dokładniejsze. Plany zostały opracowane na podstawie dokumentacji fotograficznej i stoczniowej z naniesieniem na nich ostatniej przeróbki Holownika z końca 2012 roku. Zainteresowanych planami zapraszam
modelarz66@gmail.com
No tak to teraz pozostało zacząć budować model.
Prezent tapeta
Pozdrawiam
Roman Kraska
Witam po długiej przerwie. Z racji że zimno a moja modelarnia nie jest ogrzewana nie jestem w stanie tam pracować. Więc postanowiłem skończyć projekt który rozpocząłem jakieś 2 lata temu. Postanowiłem narysować plany modelarskie holownika Centaur II. Po długich staraniach udało mi się zdobyć część dokumentacji stoczniowej tego pięknego holownika i prace ruszyły z miejsca. Jako uzupełnienie wykorzystałem dokumentację fotograficzną jaką udało mi się zdobyć. W miedzy czasie holownik przeszedł modernizację i teraz oprócz swoich dotychczasowych zadań pełni funkcję pożarnika w porcie. Oczywiście na planach jak i na zdjęciach modyfikacja jest już naniesiona. Tak więc plany będą bardzo aktualne bo przedstawiają holownik jak obecnie wygląda. Obecnie udało mi się zakończyć projektowania modelu w 3D i teraz na podstawie tego modelu kończę już rysowanie samych planów. Model będzie przeznaczony raczej dla modelarza zaawansowanego bo jest trudnym i bardzo szczegółowym modelem . Plany będą składać się z 8 arkuszy oraz ilustracji uzupełniającej budowę. W najbliższym czasie czyli na wiosnę będziemy robić kadłub z żywicy do niego w sjkali 1:25. Długość modelu w tej skali to będzie 1212 mm. Plany też będą drukowane w tej skali czyli 1:25. Tak więc koniec pracy nie daleki i niebawem będzie możliwość zakupu planów oraz kadłuba do budowy modelu.
Pozdrawiam
Roman K.
Prace bardzo powoli suną naprzód. W mojej modelarni jest zbyt niska temperatura aby można było zbyt długo siedzieć. Niebawem wnętrze będzie gotowe i będziemy zamykać powoli sterówkę aby wykończyć ją na zewnątrz wraz z kominem oraz masztem.
Pozdrawiam
Witam serdecznie
Powoli udaje mi się przywrócić stronę do dawnego wyglądu. Na dzień dzisiejszy wstawiłem do galerii wszystkie fotki holownika H300 Daniel. Jest tego ok 700 zdjęć. Zainteresowanych zapraszam do galerii.
Na dzień dzisiejszy prace przy modelu stoją w miejscu. Większość wolnego czasu poświęcam na skończenie rysowania planów modelarskich holownika Centaur II. Plany są rysowane w skali 1:25, przy tej skali model będzie miał 1100 mm. Wszystkiego będzie 8 arkuszy formatu A1 i dodatkowo kilkanaście arkuszy w formacie A4 z rozrysowanymi elementami do wycinania (sterówka,nadbudówka, Wręgi). Na dzień dzisiejszy pozostało mi wykonać rysunki obydwóch zespołów holowniczych oraz winda kotwiczna, i detale na pokładzie. Tak więc mam taką nadzieje że zdrowie dopisze i jeszcze tej zimy plany będą ukończone.
Pozdrawiam
Spieszę Was poinformować że polskie holowniki buduje się nie tylko w Polsce ale są popularne też za oceanem. Napisał do mnie Amit Ghattacharya z Miasta Aniołów że właśnie ukończył budowę polskiego holownika „KLIMEK” Na tym jego zapał budowy modeli nie kończy się i przymierza się do budowy kolejnego polskiego holownika „TAURUS”. W związku z tym mamy wraz z Amitem gorącą prośbę o wszelkie możliwe materiały dokumentacyjne dotyczące tego holownika. Rysunki zdjęcia oraz wszystko co pomoże zbudować model tego pięknego holownika. Poniżej zamieszczam zdjęcia ukończonego Klimka a wykonawcy gratuluję wspaniałej pracy i życzę dalszych sukcesów. Amit congratulate completion KLIMEK tug and I wish continued success.
Pozdrawiam
Roman K.